Jesienne osłabienie? Naturalne wsparcie dla Twojego organizmu!

Jesień to czas, gdy nasz organizm potrzebuje szczególnej troski – łatwiej wtedy o spadek energii, obniżony nastrój czy dolegliwości bólowe.

Jesień to czas, gdy nasz organizm potrzebuje szczególnej troski – łatwiej wtedy o spadek energii, obniżony nastrój czy dolegliwości bólowe.

Od lat krąży popularne twierdzenie, że dodanie miodu do gorącej herbaty sprawia, iż napój staje się „trujący”. Najnowsze badania, m.in. opublikowane w Characterisation of viscosity, colour, 5-hydroxymethylfurfural content and diastase activity in raw rape honey (Brassica napus) at different temperatures (PMC4926927), pozwalają ten mit zweryfikować.

Wznoszące się Yang wątroby – według medycyny chińskiej – może powodować bóle i zawroty głowy, drażliwość, zaczerwienienie twarzy, problemy ze snem czy nadciśnienie. Przyczyną tego stanu są najczęściej nadmierny stres, złość i frustracja, które zaburzają harmonię energii w organizmie.

Codzienny pośpiech, obowiązki zawodowe i szkolne, a także nieustanna presja mogą prowadzić do chronicznego napięcia. Skutkiem są problemy ze snem, spadek koncentracji czy obniżenie odporności. Warto więc poszukać sposobów na redukcję stresu naturalnie, bez sięgania od razu po środki farmakologiczne.

Jesień to czas, w którym organizm szczególnie potrzebuje wsparcia – spada temperatura, dni stają się krótsze, a układ odpornościowy jest bardziej narażony na infekcje. Coraz więcej osób szuka więc skutecznych metod, jak zadbać o odporność naturalnie. W medycynie tradycyjnej i nowoczesnych badaniach naukowych podkreśla się rolę roślin, owoców i ziół, które mogą wspierać organizm w walce z drobnoustrojami.

Przyzwyczailiśmy się myśleć o osteoporozie jak o starczym fatum – że kości po prostu z wiekiem robią się kruche i nic się nie da zrobić. To tak, jakby twierdzić, że stary dom musi się zawalić, bo stoi już kilkadziesiąt lat. A przecież każdy dom da się odnowić – jeśli dba się o fundamenty.

Na półkach supermarketów znajdziemy setki butelek z olejem rzepakowym, słonecznikowym, sojowym czy kukurydzianym. Opakowania kuszą kolorowymi etykietami i sloganami: „źródło witaminy E”, „lekki i zdrowy”, „oczyszczony”. Problem w tym, że za tym marketingiem kryje się produkt, który z naturalnym olejem ma niewiele wspólnego.

Zacznijmy szczerze: zawał serca to nie temat na kawkę z ciastkiem, ale… może właśnie dlatego warto o tym porozmawiać, zanim organizm powie „dość”. Ciało często wysyła subtelne sygnały, zanim pojawią się poważne objawy. Odpowiednio wcześnie rozpoznane, można je wspierać naturalnie, spokojnie i bez straszenia. Gotowi? to zaczynajmy!

Wyobraź sobie starą chińską opowieść – ale zamiast ponurego zamczyska i smoków mamy mądrego tatę, który zostawia synowi nie złoto ani pałac, lecz... wiedzę o pewnym magicznym punkcie na nodze!
Ten punkt nazywa się Zu San Li (E36) i w medycynie chińskiej nosi miano „punktu stu chorób”, „punktu młodości” i „długowieczności”. Legenda głosi, że regularny masaż tego miejsca to sposób na długie, zdrowe życie pełne energii.

Wydaje się, że każdy z nas zna kogoś, komu w dzieciństwie lub wczesnej dorosłości usunięto migdałki. Niektóre mamy były nawet gorliwie namawiane na „profilaktyczne” wycięcie tych niepozornych strażników w tylnej części gardła.